Ale zupełnie nową powiedziałbym
„Ale zupełnie nową, powiedziałbym niezwykłą, była droga tworzenia takich układów, które nawiązywały
szczególny kontakt ze środowiskiem, u których zjawiał się subiektywny stosunek do otoczenia. Ja, co należy od razu podkreślić, nie uznaję subiektywizmu w pańskim, pospolitym rozumieniu. Do diabła z grzebaniem się w sobie! Ono jest tak samo szkodliwe dla wiedzy, jak nadużywanie narkotyków!
Twierdzę, że nie chodzi o NATURĘ FIZYCZNĄ PROCESÓW ZACHODZĄCYCH W DANYM UKŁADZIE, lecz o STOSUNEK DO OTACZAJĄCEGO ŚRODOWISKA. W tym sensie nie ma znaczenia, jaki to jest układ ORGANICZNY czy NIEORGANICZNY, BIOLOGICZNY czy ELEKTRONOWY.
To, o czym mówił profesor, było dla mnie zupełnie nowe, lecz zmęczenie spowodowane dzisiejszymi przeżyciami nie pozwalało mi zrozumieć jego myśli dostatecznie jasno.
— Widzę, że na dziś ma pan dość i rozmów, i wrażeń — rzekł Cavy i dał mi do zrozumienia, że mogę odejść.
2 0 maja. Jakie dziwne kształty może przybierać myśl! Może kroczyć po nieznanych drogach niezależnie od woli. Zresztą, wszystko to — majaczenia... Ale nie o to chodzi... Całymi dniami niepokoi mnie jakieś nieokreślone, lecz natarczywe pytanie. Na czym ono polega Jaki jest jego kształt słowny — nie wiem. Ale cały czas tkwi ono we mnie podświadomie...“(10)